Zatrudnił zboczeńca i musiał go zwolnić!

Udostępnij na Facebooku
Zatrudnił zboczeńca i musiał go zwolnić!

Pan Johanson nie spodziewał się, że zatrudnia zboczeńca. Do pracy zgłosił się młody mężczyzna, który bardzo pilnie przykładał się do pracy. Po tygodniu próbnym dostał premię i pan Johanson ze spokojem zatrudnił go. Nie wiedział, że popełnia kardynalny błąd! 

Po okresie próbnym świeżo zatrudniony pracownik poprosił o krótkie zwolnienie. Pan Johanson nie był temu chętny, ale zgodził się. Po urlopie wszystko wróciło do normy, a robotnik znowu zachwycał wszystkich pracowitością i pilnym podejściem do obowiązków. Niestety przepracował tylko tydzień. Następnie znów poprosił o wolne. I tym razem dostał je, ale z prośbą, żeby sytuacja nie powtarzała się. I tym razem wrócił do pracy, a współpracownicy zauważyli, że nowy jeszcze lepiej wykonuje powierzone mu obowiązki. Pan Johanson postanowił porozmawiać z zatrudnionym człowiekiem i wszystko wyjaśnić. 

- Co się dzieje? Pracuje Pan bardzo uczciwie, ale tych zwolnień jest za dużo. Ma Pan jakieś problemy?

- Jestem chory. Odpowiedział pracownik. Pan Johanson zawstydził się,ale drążył dalej.

- Co Panu jest? - dopytywał.

- Moja siostra ma problemy w małżeństwie. Co jakiś czas muszę jechać ją pocieszyć. Wtedy uprawiamy seks kilkanaście razy!

- Przecież to chore! - obruszył się właściciel przedsiębiorstwa.

- Przecież mówiłem, że jestem chory - odpowiedział triumfalnie pracownik.

Udostępnij na Facebooku

Skomentuj