Ja miałam ale tylko na ustach, nie panikowałam, bo to nie pierwszy raz, wiec miałam już przeciwciała i wiem, ze to dziecku nie szkodziło... Ale jeśli chodzi Ci o opryszczkę genitalną to na szczęście nie, ale i tak naczytałam się o niej sporo...
Moja siostra miała w ciąży opryszczkę genitalną, chyba w II trymestrze. Od razu jak jej wyskoczyła, pognała do gina i dostała jakieś tabletki przeciwwirusowe. I wszystko ok, a ja mam teraz pięknego chrześniaka
ja wiem że leczenie opryszczki w ciąży polega na podaniu doustnie Acyklowiru w tabletkach w odpowiedniej dawce (moja znajoma leczyła się Heviranem) i miała również cięcie cesarskie
A w związku z tym wystąpiły jakieś powikłania u dziecka lub u niej? wydaje mi się ze kobiety w ciąży boją się przyjmować jakiekolwiek leki.. a w przypadku opryszczki chyba jest to wręcz konieczne..
ja myślę, że podanie acyklowiru to dobrze rozwiązanie nawet w ciąży... w końcu nieleczona opryszczka może się skończyć znacznie gorzej niż podanie leku...
napewno ciąża to taki stan rzeczy, że trzeba uważać ze wszystkimi przyjmowanymi lekami ale jeśli opryszczka ma mieć wpływ na prawidłowo rozwijający się płód to napewno lekarz przepisze heviran.
mój znajomy pracuje z ludzmi, którzy zostali zarażeni opryszczką w nieodpowiednim momencie swojego życia. Niektórzy mają wadę słuchu, inni maja porażenie muzgu. Nigdzie nie mówią o zagrożeniach opryszczą i o tym co robić żeby się jej ustrzec. Czemu? Przecież to okrutny wirus, który prowadzi do tragicznych rezultatów.
jeśli ktoś ma dostęp do internetu to jeszcze coś znajdzie, gorzej z tymi, którzy nie mają lub nie mają czasu na własną rękę szukać informacji, bo w gabinetach to chyba do tej pory niczego nie widziałam...