Internetowa miłość :D

Każdy z nas pamięta te chwile, w których mieliśmy drugą połowę tak blisko siebie. Wasze historie i sytuacje z życia wzięte, pytania dotyczące życia, porady partnerskie i inne.

Moderator: Moderator

Internetowa miłość :D

Postprzez Naamah » 2008-03-25, 23:28

Hmm... Mam taki problem...

Kiedyś rozmawiałam z pewnym chłopakiem na GG.. Ale raczej rozmawialiśmy tylko o muzyce i te sprawy. I jakoś tak mi się spodobał.. Potem wyjechał za granicę do pracy czy coś takiego. I nie rozmawiałam z Nim rok, w sumie czasami o Nim myślałam.
Jak wrócił odnalazł mnie na serwisie fotka.pl :lol: i do mnie napisał.
Jak zaczęliśmy rozmawiać to masakra.. Jak czytałam Jego myśli przelane na ekran,
to miałam wrażenie, że to moje myśli. I na odwrót.
Hmm.. No i cóż. Minęło jakieś pół roku i się zakochałam... :roll:
Powiedziałam mu to. Uznał to za żart.
Ale uświadomiłam mu, że to nie jest żart.
Jest z mojego miasta, więc zaproponowałam spotkanie.
Ale on się wymiguje, powiedział, że ja Go nie kocham, że mi sie wydaje,
twierdzi, że jak go zobaczę, to już nie będę chciała Go znać.
Hmm.. Sama nie wiem co o tym myśleć.
Dodam, że on nie ma nikogo oczywiście...
Powiem Wam, że nie dam sobie z Nim spokoju,
wiem, że to jest ten jedyny. Koniec, kropka.
Jest wyjątkowy. I jeżeli nie on - to nikt.
Zresztą próbowałam się związać z kimś innym, ale nie wyszło.
On ma bardzo niskie poczucie własnej wartości..
Baaardzo niską samoocenę...
Widziałam Jego zdjęcie, a on sobie wkręca, że jest brzydki, głupi i w ogóle...
Poza tym wygląd się nie liczy jak dla mnie, dla Niego zresztą też.
Pytałam się w czym problem..
Myślałam, że najzwyczajniej się mu nie podobam, po prostu,
ale on mi powiedział, że jak bardzo czegoś chce to zazwyczaj zaprzecza,
że mu na mnie zależy i takie tam..
Hmm... Nie wiem o co chodzi.
On uważa, że jest skazany na samotność.
Że to nie jest możliwe, by ktoś się w nim zakochał.
Wmawia to sobie i mi. :roll:
Szczerze mówiąc nie wiem co mam robić...

Co o tym sądzicie?
Avatar użytkownika
Naamah
Filozof
 
Posty: 1052
Dołączył(a): 2008-02-08, 00:30

Postprzez Isza » 2008-03-26, 10:32

Naamah napisał(a):Minęło jakieś pół roku i się zakochałam...
Naamah napisał(a):Powiem Wam, że nie dam sobie z Nim spokoju,
wiem, że to jest ten jedyny.


Czy ty przypadkiem nie pisałaś że masz faceta? Dobra nieważne.

Co do tematu to myślę, że można się kimś zafascynować, zauroczyć i jak to ty nazwałaś zakochać( bo to nie to samo co kochać). Im bardziej coś jest nie do zdobycia tym bardziej tego chcemy. Potem najczęściej coś znika albo przeradza się w wielka miłość ale to już przy bliższym poznaniu. Pokochać przez internet można jedynie wyobrażenie o tym człowieku a potem w realu albo się uda albo nie- chemia tez ma znaczenie.
Avatar użytkownika
Isza
Początkujący
 
Posty: 72
Dołączył(a): 2008-03-19, 17:12
Lokalizacja: z nienacka

Postprzez Eunice » 2008-03-26, 13:49

Isza napisał(a):Czy ty przypadkiem nie pisałaś że masz faceta?


A no wlaśnie???

heh miłość z internetu? szczerze nie polecam... moim zdaniem ty go nie kochasz tylko zauroczyłaś się nim... Moze jest podobny do ciebie i ci zaimponował... Kiedys miałam podobną sytuację z takim jednym z mojego miasta pisał do mnie i stwierdził, że się zakochał, dla mnie to był szok bo nie wierzę w miłośc z internetu... Potem się nagle znajomosć urwałała i przestał pisac... Więc to raczej miłosc nie była, jakby mu zależało to by pisał do mnie dalej... Spoko przejdzie ci zobaczysz...

P.S zajmij się lepiej swoim facetem, a nie szukasz przygód w necie...
-Co znaczą te chmury na Twoim życiowym Niebie?
Przecież jesteś taka szczęśliwa...
-Te chmury są po to,
By Słońce nie raziło mnie zbyt mocno w oczy.


;***
Avatar użytkownika
Eunice
ExtraUser
 
Posty: 2540
Dołączył(a): 2008-01-09, 16:14
Lokalizacja: Imperium Zmysłów

Postprzez OoAguśśśoO » 2008-03-26, 14:33

Heehe też mam ten problem- poznałam go dokładnie 75 dni temu, w sumie, to nie wiem, czy kocham Pawła, ale jak ze sobą piszemy, to dopada mnie takie dziwne uczucie, bardzo fajnie uczucie. Szczerze mówiąc, to jeszcze nigdy nic takiego, piszac z jakimkolwiek chłopakiem, nie czułam.... :-)
OoAguśśśoO
Nowy
 
Posty: 1
Dołączył(a): 2008-03-25, 14:55
Lokalizacja: Poznań

Postprzez whatsup » 2008-03-26, 16:24

No tak.... Moja koleżanka poznała kolesia co identycznie się zachowywał.... Tzn. miał taka bardzo niską samoocenę i w ogóle obwiniał się cały czas, takie tam. Chodzili ze sobą, ona była z nim dość długo a on cały czas ubolewał nad sobą i w ogóle.... To wszystko oczywiście były bzdury. Przesadzał troche. No cóż jakoś to później się rozpadło.....
Wracając do przypadku tego Twojego kolegi...... jak ktoś tak despracko jest przekonany o swojej ubzduranej niższosci, niepowodzeniach itp. itd. trudno przekonać że jest inaczej. Jak się przekonuje to juz na całego.
Naamah - więc jeżeli sie w to zaangażujesz to wiesz....bardzo poważna sprawa a zarazem delikatna jeśli o takich ludzi chodzi.
No a poza tym jak juz było tu wspominane, pisałaś, że jesteś zakochana i masz kogoś. Uważaj żeby trochę nie zamieszać. Przemyśl wszystko. I pisz jesli cos nie tak ok? Jakoś pomożemy. ;)
Zmień dilera.
Avatar użytkownika
whatsup
Moderator
 
Posty: 3077
Dołączył(a): 2007-12-17, 20:14

Postprzez Naamah » 2008-03-26, 16:31

Czy ty przypadkiem nie pisałaś że masz faceta?

Tak, miałam. Ale zakończyliśmy ten związek. W pokoju. ;)
A dlatego właśnie, że kocham właśnie tego człowieka z internetu.
Hm, nie znacie Go. To jest naprawdę niesamowity człowiek.
Nie wyobrażacie sobie...
Ma ogromny wpływ na mnie, na ukierunkowanie myśli...
Spoko przejdzie ci zobaczysz...

Jestem ze sobą kupę czasu. I wiem, że mi nie przejdzie..
Pierwszy raz czuję, że mogłabym być szczęśliwa.
Nigdy wcześniej tego nie czułam.
Jak już wcześniej mówiłam, albo On, albo nikt.
I pewna śmierć.. ;)
Avatar użytkownika
Naamah
Filozof
 
Posty: 1052
Dołączył(a): 2008-02-08, 00:30

Postprzez whatsup » 2008-03-26, 16:37

Yhym. No to w takim razie trzeba próbować ;) Z czasem przekonasz kolege, że się mylił i tak napawdę jest w Twoich oczach świetny. Musisz mu właśnie to uświadomić - a raczej uswiadamiać. Cały czas.
Zmień dilera.
Avatar użytkownika
whatsup
Moderator
 
Posty: 3077
Dołączył(a): 2007-12-17, 20:14

Postprzez Naamah » 2008-03-26, 18:35

Musisz mu właśnie to uświadomić - a raczej uswiadamiać. Cały czas.

no, tak właśnie robię. w sumie w nim moja nadzieja.. :-P
tylko on jest w stanie wyciągnąć mnie z bagna. choć po części.
i wreszcie zdobędę coś, co zawsze było głównym elementem pierzonej układanki.
gdy ułożę układankę będę szczęśliwa. będę walczyć o życie, bo będę miała dla kogo żyć.
tylko co będzie, gdy jednak nie zdobędę głównego elementu?
jestem słaba, głupa i naiwna. dlatego przegram. i koniec Naamah.. ;>


luchos: Pomimo wszystko jakiś to wulgaryzm...
Ostatnio edytowano 2008-03-27, 15:11 przez Naamah, łącznie edytowano 3 razy
Avatar użytkownika
Naamah
Filozof
 
Posty: 1052
Dołączył(a): 2008-02-08, 00:30

Postprzez whatsup » 2008-03-26, 19:01

Ha! Nie mozna z góry zakładać, że sie przegra, nieee mozna ;)
Szukaj tego elementu, naprawdę.
Zmień dilera.
Avatar użytkownika
whatsup
Moderator
 
Posty: 3077
Dołączył(a): 2007-12-17, 20:14

Postprzez Naamah » 2008-03-26, 19:51

Szukaj tego elementu, naprawdę.

no, jak widać, już znalazłam. :-P w internecie. :mrgreen:
tylko muszę go przekonać. nie dam za wygraną, taka już jest Naamah.. ;>
Avatar użytkownika
Naamah
Filozof
 
Posty: 1052
Dołączył(a): 2008-02-08, 00:30

Postprzez whatsup » 2008-03-26, 20:17

Naamah napisał(a):nie dam za wygraną, taka już jest Naamah.. ;>
aaaa widzisz! I tu pieknie i baardzo słusznie powiedziałaś! ;)
Nnnno! Tak ma być! ;)
Zmień dilera.
Avatar użytkownika
whatsup
Moderator
 
Posty: 3077
Dołączył(a): 2007-12-17, 20:14

Postprzez Naamah » 2008-03-26, 21:07

hehe, dzięki Wam. :mrgreen: thank you ;* :)
Avatar użytkownika
Naamah
Filozof
 
Posty: 1052
Dołączył(a): 2008-02-08, 00:30

Postprzez jessica » 2008-03-27, 20:15

spotkajcie się i próbuj, ale to czy to ten jedyny to ciężko stwierdzić. to się chyba zawsze okazuje po fakcie.
LIFE IS LIFE
Avatar użytkownika
jessica
Przedziera się
 
Posty: 276
Dołączył(a): 2008-02-13, 19:12

Postprzez Naamah » 2008-04-21, 01:06

Dobra, minęło trochę czasu i coś się to nie rusza. :-(
Powiedzcie mi o co chodzi... :-|
Prosiłam go o spotkanie, oczywiście Jego głupie wymówiki. Oto Jego argumenty:
"Ludzie mają mnie za pojeba... Jakiegoś dziwnego... Ty też za takiego mnie uznasz, jak tylko poznasz moje prawdziwe JA."
"Wszystko skrywam, tłumię w sobie, dopiero jak zostaje sam mogę to wszystko wykrzyczeć do księżyca, dlatego nie da się ze mną normalnie rozmawiać. Rozumiesz, jestem takim wilkiem wyjącym podczas pełni..."
"Jestem wyjątkowo poryty, pustelniczy, dziki i niezbadany."
"Nie jestem człowiekiem, nie mogłabyś być ze mną szczęśliwa. Wyssałbym z Ciebie całą krew. Odechciałoby Ci się żyć."
"Mnie nie ma w materialnym świecie, czasem tylko bokiem przemknę, bo muszę.

No, między innymi. ^^
A jak powiedziałam mu jasno, że jeżeli po prostu nie jest w stanie pokochać takiego kogoś jak ja, to niech mi powie. Dam sobie spokój. Powiedziałam mu, że tak to wygląda.
On na to:
Może być zupełnie na odwrót, ale Ty JESZCZE o tym nie wiesz.

A jak mam rozumieć takie Jego słowa:
"Bóg nie dał Wam raju. Bóg nie dał mi raju, nie dał go moim bliskim. Dlatego ja Wam go dam. Idę tam. Do raju. Zabiorę Cię ze sobą. Podaj rękę. Pójdziesz ze mną?"

O co w tym wszystkim do cholery chodzi?

[ Dodano: 2008-04-21, 22:48 ]
Co o tym myślicie?
Uważacie, że jest jakaś szansa? :>
Avatar użytkownika
Naamah
Filozof
 
Posty: 1052
Dołączył(a): 2008-02-08, 00:30

Postprzez whatsup » 2008-04-21, 21:49

Tak jak jużwspomniałaś Naamah - on ma strasznie niska samoocenę. A poza tym bardzo wybujała wyobraźnię, psychikę - to ma być komplement! No tylko, że on uważa że jest to jakieś dziwne, głupie itd. itp. A to jest po prostu oryginalne, ciekawe. Tyle.

On uważa że nie bedziesz w stanie go pokochać, że jego nie da sie kochać no.... myli się - i to na 100%. Pozostaje kwestia przemówienia mu do rozsadku. Bardzo trudna kwestia, ale próbuj.

Naamah napisał(a):"Bóg nie dał Wam raju. Bóg nie dał mi raju, nie dał go moim bliskim. Dlatego ja Wam go dam. Idę tam. Do raju. Zabiorę Cię ze sobą. Podaj rękę. Pójdziesz ze mną?"
Tutaj nieźle wyjechał... nie wiem jak to tłumaczyć - no ta wybujała wyobraxnia jedynie.
Zmień dilera.
Avatar użytkownika
whatsup
Moderator
 
Posty: 3077
Dołączył(a): 2007-12-17, 20:14

Następna strona

Powrót do Miłość, przyjaźń i znajomości

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość