przez Miłujący prawde » 2008-09-16, 13:12
Autorytety z dziedziny medycyny zajmują na ogół takie samo stanowisko.
Jeden z lekarzy powiedział: „Podkreślam, że masturbacja jest rzeczą normalną, powszechną, a także nieszkodliwą”.
Niektórzy ludzie utrzymują, iż wobec takiego nagminnego występowania tego zjawiska ta praktyka jest „normalna”, natomiast „brak masturbacji u zdrowej młodzieży jest sprawą niepokojącą”.
Jednak okazuje się, że masturbacja jest przeciwna naturze. I co do tego nie żadnej wątpliwości - tak jest.
Małe dzieci niewiele albo w ogóle nic nie wiedzą o stosunkach cielesnych między mężczyzną a kobietą. Ale gdy chłopiec zaczyna dorastać, budzi się w nim wewnętrzna świadomość, która mu podpowiada, że rozładowanie wzrastającego napięcia seksualnego znajdzie u osoby płci żeńskiej, i na odwrót.
Masturbacja zaś (tak jak homoseksualizm) lekceważy i pomija ten naturalny porządek rzeczy.
Jest to jedna z form ‚zamiany pożycia zgodnego z naturą’ na „przeciwne naturze”.
Jednak u wielu dają wtedy o sobie znać resztki wszczepionego przez Boga sumienia, które bywa wrodzone wszystkim ludziom, i potępiają taką praktykę, wywołując wewnętrzne poczucie winy.
Czytasz List do Rzymian 1:26, 27; 2:14, 15:
„Dlatego też Bóg wydał ich haniebnym żądzom seksualnym, bo zarówno ich kobiety zamieniły pożycie zgodne z naturą na przeciwne naturze, jak i mężczyźni podobnie porzucili zgodne z naturą pożycie z kobietą i gwałtownie zapłonęli w swej pożądliwości jedni ku drugim, mężczyźni z mężczyznami czyniąc to, co sprośne, i na samych sobie otrzymując pełną odpłatę należną za ich błąd” i
„Kiedy bowiem ludzie z narodów, nie mający prawa, z natury czynią to, co jest w prawie, ludzie ci, chociaż nie mają prawa, sami dla siebie są prawem. Właśnie oni pokazują, że treść prawa jest zapisana w ich sercach, gdy ich sumienie świadczy wraz z nimi i we własnych myślach są oskarżani lub też uniewinniani”.
Zatem choć liczni psychiatrzy i inni lekarze starają się stworzyć wrażenie, iż świadomość winy z powodu masturbacji należy wyłącznie przypisać „wpływom społecznym i wychowaniu”, to sprawa z powodzeniem może się przedstawiać wprost przeciwnie:
istnieje większe prawdopodobieństwo, że tam, gdzie brak takiego poczucia własnej winy, należy to tłumaczyć tym, iż dana jednostka została uprzednio przez kogoś doprowadzona do przeświadczenia, jakoby uprawianie masturbacji było właściwie „normalne”, „naturalne”, a nawet „pożyteczne”.
W gruncie rzeczy nowoczesna propaganda jedynie stara się tym sposobem zagłuszyć i wyłączyć sumienie będące darem od Boga.
Ponieważ masturbacja jest „przeciwna naturze”, cierpi na tym psychika człowieka, który ją uprawia. Potwierdza to czas.
"Konkluzja sprawy, po wysłuchaniu wszystkiego, jest następująca: Bój się prawdziwego Boga i przestrzegaj jego przykazań. Na tym bowiem polega cała powinność człowieka"(Kaznodziei 12:13).