Przytulanie za pieniądze!

Udostępnij na Facebooku
Przytulanie za pieniądze!

W Kanadzie pojawiła się nowy zawód przytulacz. Ta niespotykana w innych krajach usługa nie należy do najtańszych. Za samo Przytulanie można zapłacić już od 35 dolarów. Pakiet przytulanie, pocieszanie i masaż kosztuje nawet 260 dolarów.

Jeśli ktoś myśli, że jest to inna nazwa legalnej prostytucji grubo się myli. Firmy profesjonalnej czułości informują, że w ramach ich usług można liczyć na uścisk i miłą rozmowę. Kontakty seksualne są całkowicie zakazane.

Badanie psychologiczne wykazują, że brak czułego, serdecznego dotyku negatywnie wpływa na nasze zdrowie fizyczne i psychiczne. Praca dr Tiffany Field z 2002 roku wykazała zbawienny wpływ masażu na agresję wśród nastolatków. U młodzieży poddanej terapii serdecznego dotyku poziom agresji malał, wzrastał natomiast poziom empatii. Podczas fizycznego kontaktu z drugim człowiekiem wzrasta poziom oksytocyny, która odpowiada za pozytywne samopoczucie oraz spadek kortyzolu, który powoduje stres. Przytulanie wpływa na spadek ciśnienia i spowalnia tempo uderzeń serca.

Lider profesjonalnego przytulania - firma „The Cuddley” ma swoje oddziały w większości większych miast tj. Toronto, Ottawa, Vancouver. Rekrutuje ona pracowników wśród najbardziej empatycznych ludzi. Nie jest łatwo się do nich dostać. Trzeba umieć się zrelaksować na zawołanie, być wolnym od oceny innych. Ważna też jest opinia klientów. Zostają tylko ci pracownicy, z którymi czują się naprawdę uspokojeni. Wszyscy przytulacze przechodzą odpowiednie szkolenia, ale najważniejsze jest czy mają „to coś”.

Aby nie dochodziło do nadużyć ze strony klientów, firma ”The Cuddley” wystosowała szereg działań zapobiegawczych. Wszystkie spotkania są nagrywane. Przed przystąpieniem do usługi trzeba podpisać wielostronicową umowę, w które trzeba podpisać, że nie podejmie się żadnych działań o charakterze seksualnym. Zabroniona jest nagość i dotykanie intymnych części ciała.

Jeśli zasady zostaną złamane firma zrywa kontrakt, klient zostaje wpisany na czarną listę i traci wszystkie zainwestowane pieniądze. 

Udostępnij na Facebooku

Skomentuj